Ostatni dzień w Grecji

wp

Wszystko co dobre szybko się kończy. Czwartek, ostatni dzień w Grecji. Zwiedzanie miasta Kavali, zakupy, kąpiel w morzu. Wieczorem pożegnanie i podziękowanie tym, którym zawdzięczamy to, co zobaczyliśmy. Dzięki księdzu (papie) Gieorgiosowi byliśmy, tam, gdzie inni nie mogą dotrzeć. Poświęcił nam swój czas i uczestniczył z nami w naszych wyjazdach w święte miejsca.Kasia Rempas była tłumaczem, pomagała nam robić zakupy, radziła…Anagostis Rempas, mąż Kasi również nam wiele pomógł. W hotelu YANNIS, dzięki Eliaszowi (Iliasowi) czuliśmy się bardzo swojsko. Za zorganizowanie wyjazdu, za atmosferę, za trud dziękujemy ojcu Jerzemu Bogacewiczowi. Wielu, prosi, aby batiuszka robił listę wyjazdu na następny rok. Jutro wyjazd rano, o godzinie 8.00 czasu greckiego :)

Dodaj komentarz